dla guild wars i kota

29 maja 2009, 11:35:49

Do uslyszenia za rok ;).

... No az tak tragicznie nie jest. Wciagnelo z sila wodospadu, zwlaszcza, ze ekipa juz czesciowo zmontowana, ale zyc trzeba nadal…


Mamy mianowicie kota (w koncu), i kota na punkcie kota (jak zawsze :)). Jest rudo-czarna i wybredna jak typowa kobieta, i chyba za to wlasnie ja tak bardzo kochaja wszystkie moje chlopaki w domu. I przyznam bez bicia, wystarczy jej miaukniecie i grzecznie wstajemy od GW i idziemy karmic naszego najmlodszego czlonka rodziny. Po czym, sto trzydziesci glaskow pozniej, nie pamietamy, czemu wlasciwie siedzielismy przy kompach.

Uwielbiam Ruda i jej slodki pyszczek ocierajacy sie o nasze stopy w poszukiwaniu kolejnego jelenia do glaskania jej futerka :)

punkt widzenia zalezy od… przepisu

23 maja 2009, 18:01:28

Ze tez aż musiałam wyjechać z kraju rodzinnego żeby docenić zupę grochowa.